ciasta/ czekolada/ desery/ przepisy/ torty

Tort paleo II – czekoladowy z kremem kasztanowym i owocami

tort_paleo_czekoladowy_2

Właśnie zaczynam świętować urodziny! Właściwie to zaczęłam już wczoraj, od tego tortu. Ale zaraz znikam na cały weekend mocno się relaksować. Zostawiam was z przepisem. Mój poprzedni tort paleo to jeden z najczęściej wyświetlanych przepisów na blogu, ale idę o zakład, że ten go pobije 🙂 Biszkopt jest zrobiony na mące kokosowej, z czekoladą i kakao. Jest mocno czekoladowy, z wyraźnie wyczuwalną goryczką. Do tego pyszny krem maślano-budyniowy, a budyń zrobiony z mleka kokosowego na mące kasztanowej.

Sam tort jest z tych cięższych i owoce muszą to być bo nadają lekkości całemu wypiekowi i wspaniale przełamują smak czekolady. Dużo owoców, nie żałujcie! 🙂 Ja bym dała więcej, ale tort robiłam w nocy, rano jeszcze pstryknęłam kilka zdjęć a poźniej wiozłam go rowerem do pracy. Tak, da się – przeżył w stanie nienaruszonym 🙂 Tort jest BARDZO „syty” – to nie jest coś na „mały deser”. To tort na wieczorną rozpustę 🙂 Albo poranną 😉 Ja zjadłam o 10 kawałek i trzymał mnie do 16. I nic dziwnego, na blaszkę 26 cm idzie 10 jajek i 6 bananów… bo tak, on jest słodzony bananami. Yeah.

Tort paleo II – mocno czekoladowy z kremem maślano-kasztanowym i owocami

Czas przygotowania: biszkopt ok. 20 minut, krem ok 40 minut + ew. studzenie budyniu; dekoracja 20 minut 🙂
Czas pieczenia: ok. 40 minut
Wielkość: Ø26 cm

Składniki (powinny być w temperaturze pokojowej):

Biszkopt:

  • 10 dużych jajek
  • 3 średniej wielkości banany, bardzo dojrzałe
  • 150 gramów masła lub oleju kokosowego + do posmarowania blaszki
  • 150 gramów gorzkiej czekolady (dałam 85%)
  • 150 gramów mąki kokosowej
  • 20 gramów kakao
  • 1 łyżka miodu
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

Krem:

  • puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 80 gramów mąki kasztanowej
  • 3 nieduże, bardzo dojrzałe banany
  • 160 gramów masła

Owoce do przełożenia dowolne, ale leśne będą najlepiej się komponować. U mnie:

  • truskawki: około 600 gramów
  • jeżyny 100 gramów,
  • borówki 60 gramów

Dobrze jest zacząć od przygotowaniu budyniu, by porządnie wystygł (MUSI być w temperaturze pokojowej, inaczej istnieje duża szansa, że krem się zwarzy). Do niewielkiej miski przesiewamy mąkę kasztanową. Sitko jest tutaj konieczne, bo mąka kasztanowa zbija się w grudki, a nie chcemy ich w budyniu. Mąkę zalewmy ok. 100-150 ml mleka (jeśli rozdzieliło się na chudszą i tłustą wartstwę to zalejmy tą chudszą) i bardzo szybko mieszamy rózgą na gładką masę. Powinna być lejąca – jeśli jest zbyt gęsta, dodajmy nieco więcej mleka. Do rondla wlewamy resztę mleka i doprowadzamy do wrzenia. Ściągamy rondel z gazu i cały czas energicznie mieszając, wlewamy mleko wymieszane z mąką. Wstawiamy ponownie na gaz i doprowadzamy do wrzenia (cały czas mieszamy). Budyń przykrywamy folią spożywczą (tak, by dotykała powierzchni budyniu) i odstawiamy do całkowitego przestudzenia.

Biszkopt: jajka wbijamy w całości do miski i miksujemy ok. 10 minut aż masa się napuszy i zwiększy objętość. Cały czas miksując, dodajemy miód i rozgniecione widelcem banany. Miksujemy kolejne 10 minut. Po tym czasie masa powinna być dosyć gęsta, puszysta i zwiększyć objętość 3-4 razy. Czekoladę i masło (lub olej) umieszczamy w rondelku i roztapiamy na małym ogniu, lekko studzimy (nie powinno być gorące). Zmniejszamy obroty miksera do małych i cienkim strumieniem wlewamy masę czekoladową do jaj. W osobnej misce mieszamy przesianą mąkę, kako i sodę oczyszczoną. Dodajemy do masy jajecznej i mieszamy bardzo dokładnie łopatką. Odstawiamy na 3 minuty. Formę wykładamy papierem do pieczenia, boki blaszki smarujemy tłuszczem. Mieszamy ciasto raz jeszcze i wlewamy do formy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180ºC (grzałki góra i dół, bez termoobiegu) i pieczemy okkoło 40 minut. Patyczek wbity w środek ciasta powinien wyjść czysty. Wyjmujemy, studzimy i przekrawamy na dwa blaty.

Kończymy robić krem. Masło wrzucamy do miski i ucieramy na niewielkich obrotach na jasną, puszystą masę (około 10 minut). Następnie łyżka po łyżce dodajemy rozgniecione widelcem banany, dalej miksując (powinno to zająć kolejne 10 minut). Powtarzamy z budyniem: dodajemy po łyżce, cały czas cierpliwie miksując (budyń ma być w temperaturze pokojowej!). Jeśli masa będzie rzadka to wkładamy do lodówki do stężenia.

Najprzyjemniejsza część to dekoracja 🙂 oczywiście każdy może według uznania, ale opiszę Wam krok po kroku jak ja ten tort zdobiłam, szczególnie, że nie mam zdjęć w przekroju po zrobieniu (został zjedzony 🙂 ).

Tort paleo czekoladowy z kremem kasztanowym i owocami

  1. Truskawki pozbawiamy szypułek i przycinamy do jednakowej wysokości – ok 2 cm. Odcięte plasterki odkładamy na bok, będą nam potrzebne dalej. Przycięte truskawki (łącznie ok. 10-12 sztuk) układamy przy krawędzi tortu, w okrąg w równych odstępach.
  2. Między truskawkami dodajemy kupkę kremu, wysokości owoców. Najlepiej zrobić to przy pomocy rękawa cukierniczego i szerokiej tylki.
  3. na środek wykładamy krem wysokości około 1-1,5 cm.
  4. Na kremie układamy plasterki truskawek (z kroku 2, w razie potrzeby dokrawając nowe), tak by dorównać wysokością do truskawek „brzegowych.” 😉
  5. Kładziemy drugi blat, rozsmarowujemy na nim ok. 0,5 cm kremu. Z pozostałego kremu robimy  płotek dla owoców – ja użyłam znowu rękawa cukierniczego wyciskając dwa rządki gwiazdek.
  6. Na wierzchu kładziemy owoce w artystycznym nieładzie 🙂

Schładzamy w lodówce do całkowitego stężenia kremu. Oczywiście przechowujemy tort w lodówce.

Smacznego!

Tort paleo czekoladowy z kremem kasztanowym i owocami

Tort paleo czekoladowy z kremem kasztanowym i owocami

Tort paleo czekoladowy z kremem kasztanowym i owocami

 

Możesz również polubić