ciastka i muffinki/ desery/ przepisy

Kasztanowe rogaliki z makiem

rogaliki_bezglutenowe_4

Mak za mną chodził już długo. Pomysłów miałam na jego przerobienie mnóstwo, tylko coś z czasem nie bardzo.  W końcu udało się. Padło na kruche rogaliki bezglutenowe: malutkie słodkości są zawsze uwielbiane, już za sam wygląd dostają +100 do smaku ;). A ja kocham robić takie mini uciechy. Wybrałam mąkę kasztanową – idealną do zadań specjalnych. I nie zawiodła mnie. Z ciastem pracuje się znakomicie, jest bardzo plastyczne i nie rwie się. Po upieczeniu mięciutkie, rozpływające się w ustach. Całość wyszła dosyć słodka – jeśli na co dzień jecie paleo, możecie spróbować zmniejszyć ilośc miodu, ale jeśli macie gości – przepis będzie idealny 🙂

Kruche rogaliki bezglutenowe (paleo) – na mące kasztanowej, z nadzieniem makowym (bezmleczne, z miodowym lukrem)

Czas przygotowania: ok. 40 min + czas potrzebny do ostygnięcia masy makowej
Czas pieczenia: 15-20 minut
Liczba rogalików: 32 (malutkie)

Składniki:

Kruche ciasto bezglutenowe:

  • 100 gramów masła, zimnego
  • ok. 230 gramów mąki kasztanowej + do podypywania (do podsypywania można użyć tańszej, ja użyłam gryczanej)
  • 1 jajko, białko i żółtko osobno (najlepiej też zimne, prosto z lodówki, białko idzie do ciasta, żółtkiem smarujemy rogaliki przed pieczeniem)
  • ok. 50 gramów miodu (u mnie już trochę skrystalizowany, jeśli dacie całkiem płynny możliwe będzie zwiększenie nieco ilości mąki, wskazówki niżej)
  • 20 gramów świezych drożdzy
  • duża szczypta soli

Masa makowa bez mleka :

  • 100 gramów maku (polecam zmielony suchy mak, można kupić go w większości sklepów)
  • ok. 140 ml mleka kokosowego (u mnie domowe, ale spokojnie można użyć mleczka z puszki, przy czym ze względu na większą gęstość albo będzie trzeba będzie go dodać nieco więcej albo należy rozcieńczyć do konsystencji zwykłego mleka)
  • 70 gramów rodzynek, bardzo drobno posiekanych
  • ok. 60 gramów miodu

Lukier z miodu:

  • 2  łyżki miodu w formie stałej
  • łyżka soku z cytryny
  • pół łyżki masła klarowanego, roztopionego i przestudzonego
  • do posypania: drobno posiekane orzechy włoskie lub nerkowca

Najlepiej zacząć od przygotowania masy makowej, bo chwilę stygnie. Ja kupuję mak zmielony, jest z nim znacznie mniej zabawy, nie mówiąc o tym, że nie trzeba posiadać maszynki do mielenia. Jeśli jednak koniecznie chcecie użyć „zwykłego” maku, należy mak zalać gorącyk mlekiem kokosowym i zostawićdo wystygnięcia (jeśli mak jeszcze jest ciepły ale wchłonął cały płyn, należy dolać mleka), następnie zmielić dwa razy w maszynce na drobnych oczkach i wymieszać z pozostałymi składnikami. Jeśli masa będzie zbyt płynna, by przełożyć rogaliki, wstawić na niewielki ogień i odparować nadmiar wody.

W przypadku maku mielonego cały proces jest dużo krótszy i łatwiejszy. Wszystkie składniki wsypujemy do rondelka i gotujemy na niewielkim ogniu ok. 10 minut aż masa zrobi się gęsta :). Odstawiamy do ostygnięcia.

Czas na ciasto. Do miseczki wlewamy miód, dodajemy drożdze i mieszamy aż się rozpuszczą i powstanie nam jednolita masa. Na stolnicę lub do dużej miski przesiewamy mąkę (mąka kasztanową ZAWSZE należy dobrze przesiać, gdyż zbija się w grudki), dodajemy zimne masło. Siekamy nożem na mniejszee kawałki mieszając z mąką. Dodajemy drożdze z miodem, białko i sól i wyrabiamy szybko gładkie ciasto. Nie należy wyrabiać długo, wystarczy do połączenia składników. Ciasto powinno być bardzo plastyczne, ale nie może przyklejać się do dłoni lub być zbyt rzadkie. Generalnie musi dać się rozwałkować. Jeśli tak jest, nalezy dodawać stopniowo mąki, aż konsystencja będzie na to pozwalała.

Ciasto od razu nadaje się do przekładania makiem, jeśli jednak masę makową macie jeszcze zbyt ciepłą (musi być co najwyżej w temperaturze pokojowej, lepsza zimniejsza niż cieplejsza) lub po prostu nie możecie od razu tego zrobić, ciasto należy włożyć do lodówki. Partie ciasta, które czekają na swoją kolej do wałkowania również wsadzamy do leżakowania w lodówce – łatwiej je rozwałkować.

Przed przystąpieniem do przekładania dobrze jest włączyć piekarnik, by był nagrzany jak skończymy zawijanie 🙂 180ºC, grzałka dolna + górna, bez termoobiegu.

Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą rozwałkowujemy na kształt koła, grubości ok. 2 mm (podsypując dosyć obficie mąką). Ostrym nożem lud radełkiem dzielimy na 8 części (jak pizzę). Na każdej rozsmarowujemy masę makową (osobiście lubię, jak jest nieco więcej maku niż ciasta, co widać na zdjęciach – wręcz się wylewa [mniam]) i zwijamy (dosyć ciasno, ale nie na siłę), od podstawy trójkąta do przeciwległego wierzchołka. Lekko zaginami rogi i układamy na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia.

Kruche rogaliki bezglutenowe (paleo) - na mące kasztanowej, z nadzieniem makowym

Żółtko roztrzepujemy z łyżką mleka kokosowego i smarujemy wierzch rogalików. Pieczemy 15-20 minut aż rogaliki będa lekko rumiane (ciasto troszkę też popeka z wierzchu). Ja piekłam równo 18 minut.

Robimy lukier/polewę: mieszamy roztopione masło, miód i sok z cytryny. Smarujemy upieczone i przestudzone rogaliki i posypujemy posiekanymi orzechami.

Niebo w gębie 🙂 🙂

Kruche rogaliki bezglutenowe (paleo) - na mące kasztanowej, z nadzieniem makowym

Możesz również polubić