bez pieczenia/ ciastka i muffinki/ desery/ pralinki i batoniki/ przepisy

Bezglutenowe churros z batatami

churros_6

Dużą część weekendu zajęło mi testowanie tłustych wypieków 🙂 W jakim celu wiadomo – w czwartek mamy tłusty czwartek! O ile ja nie jestem osobą silnie nietolerującą gluten i ten raz w roku zwykłego pączka zapewne zjem, tak namawiać na to wcale nie zamierzam 🙂 Nie mówiąc już, że po prostu chciałam bardzo zaproponować coś zdrowszego, szczególnie dla osób, które takiej alternatywy w ogóle nie mają.

Przyznaję, że przeprawa była dosyć ciężka. Ale się uparłam. Zaczęłam od  zrobienia klasycznych pączków. No i jakieś wyszły. Jakieś. Mnie „jakieś” w kuchni nie zadowala i stwierdziłam, że dalsze próby są tylko stratą czasu i produktu. Spójrzmy prawdzie w w oczy – bez glutenu pączek po prostu nie będzie tym, czego ja osobiście od pączka oczekuję –  obrączki – a ona powstaje dzięki dużej puszystości. A ta się bierze.. no właśnie, z glutenu. Wszystkie zdjęcia bezglutenowych pączków, jakie znalazłam w sieci (zrobiłam oczywiście research) wyglądały tak jak to, co zrobiłam ja – czyli takie bardzo brązowe bryłki. Nie to, że niedobre, ale nazywać coś pączkiem tylko dlatego, że rosło na drożdżach i było smażone w głębokim tłuszczu – jestem na nie :).

Przetestowałam też oponki. Pierwsza próba była średnia, poza tym ja od nabiału trzymam się jeszcze dalej niż od glutenu, więc znowu stwierdziłam, że stracę tylko czas. I wtedy mnie olśniło. Jest jeden rodzaj ciasta, które glutenu absolutnie nie potrzebuje i które się smaży. Idealne na tłusty czwartek!

Nie musimy być skazani na udawanie, że pączki bez glutenu są takie super pyszne, kiedy mamy bezglutenowe churros, które są M E G A! 🙂  Przez weekend zrobiłam dużo różnych wersji, na różnych mąkach, z dodatkami i bez. I ta poniżej, z dodatkiem batatów jest zdecydowanie najlepsza!

Churros to po prostu ciasto parzone, smażone w głębokim tłuszczu i o odpowiednim kształcie. Z takiego samego ciasta robi się też pączki wiedeńskie (tzw. gniazdka lub obwarzanki).. i nie  tylko. Więc nie jest to wcale aż tak egzotyczne, jak nazwa by wskazywała 😉 Są super chrupiące, dzięki batatom lekko słodkie (a nie dodaję żadnego słodzika), uzależniające. Pewnie mi się dostanie, ale.. moim zdaniem są dużo lepsze niż faworki 🙂 A znacznie prostsze w przygotowaniu.

Przepis na bezglutenowe churros (hiszpańskie pączki) z batatami [bez mleka, bez cukru]

Czas przygotowania: 20 minut
Czas smażenia: 20-30 minut
Liczba sztuk: ok 20 (dł. 10-12 cm)

Składniki:

Ciasto na bezglutenowe churros:

  • 100 ml wody
  • 100 gramów masła
  • 100 gramów mąki ryżowej
  • 50 gramów mąki jaglanej
  • 100 gramów puree z batatów (ugotowane i zblednowane lub ubite tłuczkiem na gładką masę słodkie ziemniaki)
  • pół łyżeczki soli
  • 1 małe jajko (rozmiar M)

Do smażenia:

  • ok. 800 gramów smalcu lub oleju kokosowego

Sos czekoladowy:

  • 100 gramów gorzkiej czekolady
  • 30 gramów masła lub oleju kokosowego

Mąki odmierzamy i mieszamy razem w jednej misce. Do rondelka wlewamy wodę, dorzucamy masło i sól, wstawiamy na dosyć duży ogień. Czekamy aż masło się całkiem roztopi, a całość zacznie wrzeć. Wtedy ściągamy rondel z palnika, wsypujemy mąkę (całą na raz) i mieszamy (dosyć szybko, najlepiej drewnianą łyżką). Mieszamy ok. minuty, aż masa przekształci się w ciasto, które praktycznie samo odkleja się od brzegów garnka (innymi słowy zaparzamy mąkę). Dodajemy puree z batatów, mieszamy do połączenia składników. Przekładamy do miski i czekamy aż całość nieco ostygnie (ok. 10 minut).

Dodajemy jajko i mieszamy dokładnie aż masa się połączy i zrobi gładka. Finalnie ciasto powinno mieć konsystencję bardzo gęstego budyniu. Wkładamy je do rękawa cukierniczego lub szprycy z tylką (końcówką) w kształcie gwiazdki (najlepsza będzie taka o średnicy ok. 1 cm). Jeśli nie macie szprycy, można się posłużyć nieco mocniejszym woreczkiem foliowym, z którego odetniecie jeden róg. Nie uzyskacie wtedy charakterystycznych rowków, ale wciąż pączki wyjdą 🙂

Przystępujemy do smażenia. Pierwszy raz do smażenia używałam termometru cukierniczego. Kupiłam go dawno i w innym celu, przeleżał trochę w szufladzie, ale teraz się cieszę i naprawdę polecam każdemu ten zakup. Temperatura w dużej mierze wpływa na wynik (i nie chodzi tylko o ten przepis, ale o wszystko, co smażycie w głębokim tłuszczu). Zbyt niska spowoduje, że pączki wchłoną za dużo tłuszczu, zbyt wysoka – spalą się. Idealnie, by tłuszcz miał temperaturę 175-180ºC. Oczywiście jest wiele testów pozwalających sprawdzić, czy tłuszcz jest odpowiednio nagrzany (np. wrzucenie niewielkiej ilości ciasta i sprawdzenie jak szybko wypłynie na wierzch), jednak należy mieć na uwadze fakt, że jest niezwykle trudno utrzymać temperaturę rozgrzanego smalcu czy oleju.

bezglutenowe churros (pączki z ciasta parzonego)

Najlepszym naczyniem do smażenia w przypadku churrosów będzie patelnia z nieco wyższym rantem. Potrzebujemy, by tłuszcz miał wysokość ok. 3 cm i najlepiej jest wyciskać ciasto tuż nad nim. Wyciskamy paski ciasta bezpośrednio do tłuszczu i smażymy każdy pączek na złoty kolor (2-3 minuty). Wyciągamy na ręcznik papierowy i czekamy aż nieco ostygną. Najlepsze są zaraz po usmażeniu, ale na drugi dzień wciąż są smaczne 🙂

Czekoladę roztapiamy z masłem na niewielkim ogniu i podajemy 🙂 Smacznego!

bezglutenowe churros (pączki z ciasta parzonego)

Możesz również polubić